Po ujawnieniu patologii zawsze pojawia się to samo pytanie:
„To co z tym zrobić?”
Prawda jest prosta — wszyscy wiedzą, co trzeba zmienić.
Tylko nikt nie ma odwagi, aby to zrobić, bo wielu wpływowym ludzi zwyczajnie na obecnym chaosie zarabia.
Poniżej przedstawiam faktyczne, realne i wykonalne rozwiązania, które mogłyby uzdrowić polską ochronę zdrowia.
1. Jeden lekarz = jedna etatowa praca. Zero wielokrotnych dyżurów w różnych placówkach
W Polsce lekarz może pracować:
w szpitalu państwowym,
w kilku innych szpitalach,
w przychodni,
na SOR-ach,
w prywatnych gabinetach,
w klinikach komercyjnych.
To absurd.
Nikt nie jest w stanie realnie pracować 300–350 godzin miesięcznie i zachować pełną odpowiedzialność za pacjentów.
Rozwiązanie:
✔ ustawowy limit jednej państwowej umowy i ograniczenie liczby dyżurów
✔ automatyczny system rejestracji czasu pracy lekarzy
W Niemczech czy Francji to standard. W Polsce — tabu.
2. Zakaz przekierowania pacjenta z państwowej kolejki do prywatnego gabinetu tego samego lekarza
Ten jeden przepis zamknąłby ogromną część patologii.
Dziś wygląda to tak:
Pacjent czeka miesiącami.
Lekarz sugeruje wizytę prywatną.
Problem znika, jeśli pacjent zapłaci z własnej kieszeni.
I kto na tym korzysta?
System na pewno nie.
Rozwiązanie:
✔ traktowanie takich działań jak konflikt interesów
✔ zakaz prywatnego przyjmowania pacjentów, którzy znajdują się w aktywnej kolejce do tego samego lekarza w publicznej placówce
3. Oddzielenie sprzętu publicznego od prywatnej działalności – zero wyjątków
To jedna z najbardziej oczywistych reform, a jednocześnie — jedna z najmocniej blokowanych.
Sprzęt państwowy jest drogi:
USG, RTG, rezonans, tomograf — wszystko kosztuje setki tysięcy lub miliony złotych.
Używanie tego do prywatnego zarobku powinno być przestępstwem gospodarczym.
Rozwiązanie:
✔ pełne monitorowanie czasu pracy sprzętu
✔ system rejestrujący każde badanie
✔ kary finansowe i utrata prawa wykonywania zawodu za nadużycia
4. Stawki w państwowej służbie zdrowia muszą mieć limity
Jeżeli lekarz może zażądać dowolnej kwoty za dyżur, to system przegrywa z góry.
W efekcie niektórzy lekarze potrafią zarabiać 10 razy więcej niż inni pracownicy w tej samej placówce.
To demoralizuje i niszczy równowagę.
Rozwiązanie:
✔ maksymalna stawka godzinowa finansowana przez NFZ
✔ transparentne widełki zarobków w publicznych placówkach
5. Realna kontrola i odpowiedzialność za nadużycia
Dzisiaj:
nikt nie kontroluje czasu pracy lekarzy,
nikt nie kontroluje liczby dyżurów,
nikt nie kontroluje przepływu pacjentów,
nikt nie kontroluje sprzętu,
nikt nie kontroluje konfliktów interesów.
System kontroluje wszystko… na papierze.
W praktyce — nic.
Rozwiązanie:
✔ centralny urząd kontroli ochrony zdrowia
✔ audyty szpitali i przychodni
✔ obowiązkowa sprawozdawczość lekarzy pracujących jednocześnie w publicznym i prywatnym sektorze
6. Przywrócenie pacjenta do centrum systemu
Najważniejsze, a jednocześnie najrzadziej omawiane.
Póki pacjent jest traktowany jak:
numer w kolejce,
statystyka,
koszt,
przeszkoda,
— system nigdy się nie zmieni.
Rozwiązanie:
✔ skrócenie procedur
✔ uproszczenie ścieżki diagnostycznej
✔ jasne terminy maksymalne
✔ zero „kolejek-widmo”
To można naprawić. Ale trzeba chcieć.
Patologie nie są przypadkiem.
To wynik lat tolerowania nadużyć, zamiatania problemów pod dywan i udawania, że „jakoś to działa”.
Polska służba zdrowia może być uczciwa.
Może być sprawiedliwa.
Może być normalna.
Ale dopiero wtedy, gdy:
lekarz przestanie być biznesmenem na państwowym sprzęcie,
a pacjent przestanie być klientem,
i zacznie być człowiekiem, któremu ten system ma służyć.

