Trwa dramatyczna walka z pożarem lasów na terenie trzech powiatów: biłgorajskiego, zamojskiego i tomaszowskiego. Służby prowadzą intensywne oględziny miejsca wczorajszej katastrofy samolotu gaśniczego. W akcji bierze udział policyjny Black Hawk, a teren działań pod nadzorem prokuratury został podzielony na sektory.
Oględziny miejsca katastrofy: Specjaliści z DVI w akcji
Na miejscu wczorajszego wypadku samolotu gaśniczego pracują obecnie wyspecjalizowane jednostki. Pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Zamościu, oględziny prowadzą policjanci z Zespołu DVI (Disaster Victim Identification)z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Są to eksperci przeszkoleni w zakresie najtrudniejszych oględzin miejsc katastrof.
Sektorowe badanie terenu: Obszar katastrofy został podzielony na konkretne sektory, aby zapewnić precyzję działań.
Nadzór prokuratorski: Na miejscu pracuje bezpośrednio pięciu prokuratorów.
Wsparcie techniczne: Działania zabezpieczają policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Lublinie oraz funkcjonariusze z Biłgoraja.
Black Hawk nad lasami. Trudna walka z pożarem
Sytuacja pożarowa w regionie wciąż jest dynamiczna. Od wczesnych godzin porannych strażaków wspiera policyjny śmigłowiec Black Hawk z Komendy Głównej Policji.
Maszyna wyposażona jest w specjalistyczny zbiornik na wodę (Bambi Bucket). Na pokładzie, obok policyjnych lotników, znajdują się funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej. Wsparcie z powietrza jest kluczowe w miejscach, gdzie ze względu na ukształtowanie terenu i gęste zalesienie, dostęp ciężkiego sprzętu lądowego jest niemożliwy.
Utrudnienia w ruchu i bezpieczeństwo mieszkańców
W związku z prowadzoną akcją, kierowcy muszą liczyć się z dużymi utrudnieniami.
Zablokowana droga: Droga wojewódzka nr 849 na odcinku Józefów – Łukowa jest całkowicie nieprzejezdna.
Objazdy: Policja wyznaczyła alternatywne trasy i zabezpiecza kluczowe skrzyżowania.
Zagrożenie: Służby uspokajają – na obecną chwilę nie ma bezpośredniego zagrożenia dla życia mieszkańcówokolicznych miejscowości.
Apel służb: Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności i bezwzględne niezbliżanie się do rejonu pożaru. Teren jest niebezpieczny, a operujące nisko statki powietrzne wymagają wolnej przestrzeni do manewrów.
Foto:Policja


