Na terenie województwa lubelskiego oraz w innych regionach kraju odnaleziono wraki dronów obcego pochodzenia. Jeden z nich spadł na budynek mieszkalny w miejscowości Wyryki Wola koło Włodawy, powodując uszkodzenia dachu oraz zaparkowanego przed domem samochodu. Nikt nie odniósł obrażeń.
Zdarzenia na Lubelszczyźnie
Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę. Na miejscu pracują strażacy oraz inne służby odpowiedzialne za zabezpieczenie terenu i ustalenie okoliczności zdarzenia. Nie jest jeszcze jasne, czy maszyna należała do grupy dronów zestrzelonych przez polskie wojsko, czy była to jednostka, której nie udało się przechwycić.
Inne drony odnaleziono również w regionie – na polu w miejscowości Czosnówka w powiecie bialskim oraz we wsi Cześniki, w pobliżu cmentarza. Lubelska prokuratura potwierdziła, że na jednym z odnalezionych urządzeń widnieją napisy w cyrylicy.
Incydenty w innych województwach
Wrak drona znaleziono także w województwie łódzkim, w pobliżu miejscowości Mniszków. Służby sprawdzają teren i prowadzą czynności wyjaśniające.
Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w trakcie nocnego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony. Według komunikatu było to „bezprecedensowe w skali naruszenie” i „akt agresji, który stworzył realne zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli”.
Na rozkaz Dowódcy Operacyjnego natychmiast uruchomiono procedury obronne. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że maszyny, które mogły stanowić zagrożenie, zostały zestrzelone. Przed godziną 8 rano DORSZ poinformowało o zakończeniu działań polskiego i sojuszniczego lotnictwa w związku z incydentem.
Reakcja władz
W odpowiedzi na wydarzenia premier Donald Tusk zwołał na godzinę 8 posiedzenie rządu. Prezydent Karol Nawrocki zorganizował naradę w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego z udziałem szefa rządu. O sytuacji został poinformowany sekretarz generalny NATO Mark Rutte.

