Mundurowi z lubelskiej drogówki wzięli w miniony weekend pod lupę kierowców, którzy mylą miejskie ulice z torami wyścigowymi. Podczas zmasowanych działań „Stop Drift” policjanci skontrolowali ponad 200 pojazdów. Efekt? Prawdziwy pogrom: ujawniono aż 150 wykroczeń, a blisko 80 dowodów rejestracyjnych zostało zatrzymanych.
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Lublinie skupiali się przede wszystkim na kierowcach rażąco naruszających przepisy oraz na tych, którzy celowo wprowadzali auta w poślizg. Przypomnijmy, że od kilku miesięcy „drift” na drogach publicznych jest traktowany niezwykle surowo – za takie zachowanie grozi mandat minimum 1500 złotych oraz aż 15 punktów karnych. W skrajnych przypadkach sprawa trafia prosto do sądu.
Zatrzymane dowody i poszukiwany w rękach policji
Weekendowy bilans akcji lubelskich mundurowych pokazuje skalę problemu:
- Ponad 200 przeprowadzonych kontroli drogowych,
- 150 ujawnionych wykroczeń,
- 107 mandatów karnych wystawionych za drastyczne przekroczenie prędkości,
- Prawie 80 zatrzymanych dowodów rejestracyjnych (głównie za zły stan techniczny i zbyt głośne wydechy).
Co ciekawe, podczas rutynowych czynności w trakcie akcji, w ręce policjantów wpadła również jedna osoba poszukiwana przez wymiar sprawiedliwości.
Policjanci apelują do wszystkich kierowców o rozsądek i przypominają, że podobne działania wymierzone w nielegalne wyścigi oraz hałaśliwych kierowców będą w Lublinie kontynuowane.
Foto:Policja




