Policjanci z Miączyna zatrzymali 34-letniego mieszkańca gminy Sitno, który – mimo obowiązujących sądowych zakazów, w tym jednego dożywotniego – wsiadł za kierownicę Opla i doprowadził do niebezpiecznego zdarzenia drogowego. Mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem, wjechał w zarośla i ogrodzenie prywatnej posesji, po czym wraz z pasażerem zbiegł z miejsca zdarzenia.
Kolizja, ucieczka i poszukiwania
Do zdarzenia doszło na początku tygodnia w jednej z miejscowości gminy Miączyn (pow. zamojski). Według zgłoszenia, osobowy Opel wypadł z drogi, uszkadzając ogrodzenie i rosnące na posesji krzewy. Świadkowie zdarzenia poinformowali, że dwóch mężczyzn opuściło pojazd i uciekło – każdy w innym kierunku.
Na miejscu interweniowali funkcjonariusze, którzy rozpoczęli poszukiwania. Jednego z mężczyzn – 16-latka z gminy Sitno – odnaleziono ukrytego w zbożu. Był pod wpływem alkoholu, został przewieziony do szpitala na badania, a następnie trafił pod opiekę krewnej.
Kierowca z zakazem prowadzenia pojazdów
Drugi z uczestników – 34-latek z tej samej gminy – został szybko zidentyfikowany i zatrzymany. Trafił do policyjnego aresztu. Jak się okazało, mężczyzna w ogóle nie powinien prowadzić pojazdów – miał na swoim koncie aż trzy sądowe zakazy kierowania, w tym jeden dożywotni.
W czwartek usłyszał zarzuty niestosowania się do orzeczonych przez sąd środków karnych, co zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności. Odpowie również za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

