Niemal 3 promile alkoholu miał w organizmie 47-letni kierowca chryslera, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej i próbował uciec przed policją. Mężczyzna zakończył brawurową jazdę w rowie. Teraz za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem – grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Styl jazdy wzbudził podejrzenia

Do zdarzenia doszło we wtorek (9 lipca) na terenie gminy Drelów. Policjanci z wydziału kryminalnego międzyrzeckiej komendy zwrócili uwagę na samochód marki Chrysler, którego kierowca nie trzymał toru jazdy. Funkcjonariusze podejrzewali, że mężczyzna może być pod wpływem alkoholu i natychmiast podjęli próbę zatrzymania pojazdu do kontroli.

Mimo użycia sygnałów świetlnych i dźwiękowych, kierowca nie reagował i zaczął uciekać. Po krótkim pościgu stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwny pas ruchu i wpadł do rowu.

Pijany kierowca i dwóch pasażerów

Za kierownicą chryslera siedział 47-letni mieszkaniec gminy Drelów. Badanie alkomatem wykazało niemal 3 promile alkoholu w jego organizmie. W pojeździe znajdowało się również dwóch pasażerów – na szczęście żaden z nich nie odniósł obrażeń i nie wymagał pomocy medycznej.

Grozi mu do 5 lat więzienia

Mężczyzna został zatrzymany. Policjanci ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia. Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości i sprowadzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym 47-latkowi grozi do 5 lat pozbawienia wolności.