Poważny wypadek na trasie ekspresowej w kierunku Warszawy. W piątkowy poranek służby ratunkowe zostały postawione w stan alarmu po tym, jak samochód osobowy wypadł z jezdni i dachował.

Do zdarzenia doszli w piątek, 10 lipca, kilkanaście minut po godzinie 7:30. Służby otrzymały zgłoszenie o wypadku na wspólnym odcinku dróg ekspresowych S12 i S17 na wysokości miejscowości Leśce (powiat lubelski).

Na nitce prowadzącej w stronę Warszawy kierujący samochodem osobowym stracił panowanie nad pojazdem. Rozpędzone auto wypadło z drogi, a następnie z impetem dachowało.

Służby w akcji. Na miejscu ZRM i strażacy

Na miejsce natychmiast skierowano wszystkie sygnatury ratunkowe. Przez dłuższy czas na trasie pracowały zespoły ratowników, które zabezpieczały rejon wypadku oraz udzielały pomocy poszkodowanym. W akcji ratowniczej brały udział:

  • Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza JRG 1 Lublin,
  • Ochotnicza Straż Pożarna OSP Garbów,
  • Zespół Ratownictwa Medycznego,
  • Policja,
  • Służba drogowa.

Mundurowi oraz służba drogowa zabezpieczyli pas ruchu, na którym doszło do zdarzenia. Policjanci rozpoczęli szczegółowe ustalanie okoliczności i dokładnych przyczyn, które doprowadziły do tak niebezpiecznego dachowania. Kierowcy podróżujący w stronę stolicy musieli liczyć się z utrudnieniami w ruchu.

Foto:OSP Garbów